W celu dookreślenia tematyki badań oraz zawężenia grupy badanych obiektów postaram się sprecyzować określenie „wyludniające się miasto”.
Miasto, jak podaje Nowa Encyklopedia Powszechna, to „osiedle wyróżniające się znacznym skupieniem ludności o zróżnicowanej strukturze zawodowej, podlegające odmiennej administracji”, jednak pełniejszą definicję można znaleźć w „Szkicach o mieście średniowiecznym” Henryka Samsonowicza - istnienie miasta jest tam warunkowane „istnieniem społeczności skoncentrowanej na obszarze o odrębnej organizacji, uznanej i określonej prawnie, wytwarzającej zespół trwałych urządzeń materialnych, o specyficznej fizjonomii, którą można uznać za wyróżniający się z otoczenia typ krajobrazu.”
Podstawową przeszkodą na stojącą na drodze do pełnego dookreślenia omawianego pojęcia jest język. Określenie „wyludniający się” wskazuje na zjawisko o charakterze prawie wyłącznie demograficznym. W Słowniku Języka Polskiego znaleźć można następującą definicję: „wyludniać się - wyludnić się «stawać się bezludnym; pustoszeć»: Warszawa po wojnie szwedzkiej zbiedniała i wyludniła się ogromnie. Wiedza i Życie 9, 1952, s. 812. (…) W czasie zaś moru tak się miasto wyludniło, iż bramy nie miał kto zamykać, a na rynku trawa urosła. Siem. L. Dzieła I, 196 // L”.
Zarówno w języku angielskim jak i niemieckim występują odmienne sformułowania na tego samego zjawiska, odpowiednio shrinking cities oraz schrümpfende Städte. W obydwu przypadkach określenie to oznacza raczej kurczenie się, jednak tłumaczenie dosłowne znowu przynosi niedostatek precyzji. Trudno bowiem powiedzieć, co dokładnie oznaczałoby „kurczące się miasto”. Co takiego się w nim kurczy? Populacja? Powierzchnia? Potencjał gospodarczy? Ilość zasobów umożliwiających dalsze funkcjonowanie?
Kolejny problem to fakt, że „kurczenie się” nie jest jednoznaczne z „wyludnianiem się”, co można na przykład zaobserwować w dużej ilości miast dotkniętych zjawiskiem suburbanizacji. Zdarza się więc, że miasto jako takie wymiera, ale jego przedmieścia kwitną, jak choćby we wszędzie przytaczanym Detroit, albo np. w Łodzi, która również intensywnie się suburbanizuje.
W celu lepszego zrozumienia znaczenia opisywanego pojęcia można by przytoczyć skróconą definicję z książki „Shrinking Cities, Vol 1: International Research”, która podaje, że określenie shrinking oznacza „Decline of urban population and economic activity in certain cities”. Pojawia się jednak kolejny problem. Czy określenie decline tłumaczyć jako spadek, utrata czy też zanikanie? Wydaje się, że określenie „spadek” jest najbardziej adekwatne, ponieważ do reszty określeń bardziej odpowiednim słowem byłoby decrease.
Pomocne w sprecyzowaniu skali, zakresu i charakteru zjawiska wyludniającego się miasta jest określenie collapse, zdefiniowane przez Jareda Diamonda w książce "Collapse. How Societies Choose to Fail or Succed": „By collapse, I mean a drastic decrease in human population size and/or political/economical/social complexity, over a considerable area, for an extended time.” Collapse należy tłumaczyć jako upadek. Przypadki omawiane w przywołanej publikacji to raczej całe społeczności, nie pojedyncze miasta (wspomniane considerable area). Poza tym autor zajmuje się głównie tymi siedliskami ludzkimi, które całkowicie wymarły. Nie zmienia to jednak faktu, że w przytoczonej definicji jest dość istotna wskazówka. Pojawia się tam określenie extended time, a więc wydłużony okres czasu. Wyklucza to z kategorii te przypadki, które związane są z jakimś losowym, krótkotrwałym zjawiskiem, takim jak krótko trwający konflikt zbrojny czy katastrofa naturalna. Takie miasta czy regiony są po prostu wyludnione, chociaż po utracie części populacji mogą się dalej kurczyć, wtedy się już wyludniają (lub odwrotnie - wymierająca społeczność może po prostu zaniknąć raz na zawsze w wyniku jakiegoś decydującego wydarzenia). Tego typu przypadki będę jednak analizował, ponieważ interesują mnie nie tylko przyczyny, ale też konsekwencje opustoszenia i wyludnienia.
Po analizie zdecydowałem się określić miasta wyludniające się jako takie, w których następuje zarówno spadek liczby ludności, oraz/lub aktywności gospodarczej, społecznej, czy politycznej, przy czym zjawisko to powinno być ciągłe i obejmować conajmniej kilkuletni okres czasu. Świadomie zrezygnowałem z określenia drastic decrease, użytego przez Diamonda, ponieważ spadek populacji nie musi być nagły, a może obejmować wieloletni okres i przebiegać łagodnie.
![]() |
| Opuszczony kwartał mieszkaniowy w mieście Wittenberge we wschodnich Niemczech. Fot. ze zbiorów autora. |
------------------------
Źródła:
Samsonowicz Henryk. Szkice o mieście średniowiecznym. Warszawa, 2014
Słownik Języka Polskiego. Red. Witold Doroszewski. Warszawa, 1965
Wg. danych opracowanych w systemie STRATEG. Mapa pokazuje wyludnianie się Łodzi i jednoczesny przyrost ludności w gminach otaczających ją od południa i wschodu.
Źródło: http://strateg.stat.gov.pl/Home/Strateg?mode=map&p=aWRXc2s9ODQ4JmxldmVsPTQmeWVhcj0yMDEyJnN0eWxlPVJkR3kmaW52ZXJ0Q29sb3JzPXRydWUmY2xhc3NNZXRob2Q9MCZjbGFzc051bT02JmxpbWl0LTA9LTMmbGltaXQtMT0tMS41JmxpbWl0LTI9MCZsaW1pdC0zPTEuNSZsaW1pdC00PTMmbGltaXQtNT03LjYmdGl0bGU9UHJ6eXJvc3QlMjBuYXR1cmFsbnklMjBuYSUyMDEwMDAlMjBsdWRubyVDNSU5QmNp
Shrinking cities Volume 1, International Research. Red. Philipp Oswalt. Osterfildern, 2006
Diamond Jared. Collapse. How Societies Choose To Fail or Succeed. Londyn, 2006

dziękuję za miłą lekturę na wieczór. Razem z żoną jesteśmy Pana fanami
OdpowiedzUsuńa jeszcze takie jedno małe pytanie -
OdpowiedzUsuńczym jest miasto według Pana?
dobrej nocy, pozdrawiamy
Miasto, jak podaje Nowa Encyklopedia Powszechna, to „osiedle wyróżniające się znacznym skupieniem ludności o zróżnicowanej strukturze zawodowej, podlegające odmiennej administracji”, jednak pełniejszą definicję można znaleźć w „Szkicach o mieście średniowiecznym” Henryka Samsonowicza - istnienie miasta jest tam warunkowane „istnieniem społeczności skoncentrowanej na obszarze o odrębnej organizacji, uznanej i określonej prawnie, wytwarzającej zespół trwałych urządzeń materialnych, o specyficznej fizjonomii, którą można uznać za wyróżniający się z otoczenia typ krajobrazu.”
OdpowiedzUsuńCo również ważne w kontekście mojej pracy - miasto ma z definicji charakter centro-twórczy. Od samego początku, kiedy około 5000 lat temu wykształciły się pierwsze miasta, ich rolą było skupianie handlu, kontrolowanie okolicznych pól i pastwisk, dystrybucja produktów rzemiosła. Skutkiem tej centralnej funkcji miast było „stworzenie z miast dużych ośrodków, określających większy lub mniejszy obszar. Nazwa miasta (…) dawała polityczną nazwę terytorium”. Co ważne - bliska okolica, niezależnie od epoki, stanowiła dla miasta zaplecze oferujące zasoby potrzebne do jego funkcjonowania. Dobrze obrazuje to struktura greckich polis, które nie ograniczały się do tego, co rozumiemy dziś jako miasto, ale obejmowały szersze terytorium, łącznie ze wsiami i terenami uprawnymi.